Robert Pattinson i Nicholas Hoult wzięli udział w przesłuchaniach kamerowych do roli Jamesa Bonda w dwudziestym szóstym filmie o agencie 007. Brytyjscy aktorzy dołączyli do wcześniejszej grupy kandydatów, w której znaleźli się Jack Lowden, Josh O’Connor oraz Callum Turner. Próby zorganizowano w Londynie pod okiem Denisa Villeneuve’a, przygotowującego nowy rozdział szpiegowskiego cyklu po odejściu Daniela Craiga.
Zdjęcia próbne w Londynie i powiązania z reżyserem
Jak poinformował tygodnik The Hollywood Reporter, zamknięte testy kamerowe zorganizowano podczas weekendu 24 października. Zdjęcia próbne odbyły się w Londynie, gdzie Robert Pattinson przebywa obecnie przy okazji prac na planie widowiska The Batman: Part 2.
Dla odtwórcy roli Bruce’a Wayne’a spotkanie na planie testowym oznaczało kolejny kontakt zawodowy z Denisem Villeneuve’em. Obaj filmowcy współpracowali ze sobą niedawno podczas realizacji widowiska Dune: Part 3. Kanadyjski reżyser osobiście ocenia predyspozycje kandydatów do przejęcia kultowej roli.
Powtórka z pojedynku o kostium Batmana
Obecność Pattinsona i Houlta w tym samym procesie obsadowym odnawia ich dawną rywalizację z 2019 roku. Obaj aktorzy dotarli wówczas do ścisłego finału przesłuchań do filmu The Batman w reżyserii Matta Reevesa. Rolę otrzymał ostatecznie Pattinson, a Hoult zajął drugie miejsce.
Ostatecznie Nicholas Hoult również trafił do adaptacji komiksów wydawnictwa DC. Aktor przyjął angaż jako Lex Luthor w widowisku Superman. Równoczesny udział w projektach komiksowych nie zamknął jednak żadnemu z nich drogi do walki o smoking brytyjskiego szpiega.
Przejęcie roli Bonda przez Pattinsona oznaczałoby rzadką w kinie sytuację jednoczesnego przewodzenia dwóm flagowym franczyzom. Amerykańska prasa branżowa przypomina analogiczne przypadki z przeszłości. Harrison Ford grał jednocześnie Hana Solo oraz Indianę Jonesa, a Robert Downey Jr. łączył występy w Marvel Cinematic Universe z serią Sherlock Holmes.
Kandydaci po trzydziestce i zmiana strategii studia
Wcześniejszy etap poszukiwań obejmował Calluma Turnera, Jacka Lowdena oraz Josha O’Connora. Wszyscy trzej pretendenci ukończyli 36 lat. W dokładnie tym samym wieku jest Nicholas Hoult. Na ich tle czterdziestoletni Robert Pattinson stanowi wyraźny wyjątek pokoleniowy w stawce.
Ewentualny wybór dojrzałego i powszechnie znanego gwiazdora odbiegałby od wcześniejszych doniesień o planach producentów. Zgodnie z wcześniejszymi przeciekami twórcy rozważali obsadzenie świeżej, mniej rozpoznawalnej twarzy. Pattinson zyskał tymczasem globalną popularność już kilkanaście lat temu za sprawą serii Zmierzch.
Poszukiwania następcy Daniela Craiga bez ostatecznego werdyktu
The Hollywood Reporter donosił pierwotnie, że w gronie sprawdzanych aktorów znalazły się cztery lub pięć nazwisk. Równolegle magazyn Variety przekazał, że wstępne rozmowy na temat roli prowadził piosenkarz Harry Styles. Wśród potencjalnych pretendentów wymieniano także Theo Jamesa.
Nowy film ma wyznaczyć zupełnie nowy kierunek dla serii po piętnastoletniej kadencji Daniela Craiga. Mimo kolejnej serii przesłuchań producenci oraz studio nie podjęli ostatecznej decyzji i nie wydali jeszcze oficjalnego komunikatu obsadowego.
